Kontrowersyjny projekt ustawy o polskiej muzyce.

Kilka dni temu do Sejmu trafił kontrowersyjny projekt ustawy zwiększający ilość polskiej muzyki w radio autorstwa posła Liroya. Nowa zmiana w ustawie o radiofonii i telewizji przewiduje, że 50 procent oferty muzycznej rozgłośni radiowych muszą stanowić utwory polskich twórców i wykonawców. W dniu dzisiejszym polskojęzyczne piosenki stanowią 33 proc. całej oferty muzycznej. Co więcej 60% ustawowego minimum musi być emitowane w godzinach 5.00-24.00, tak aby zapewnić polskiemu odbiorcy dostęp do dóbr polskiej kultury, zaś polskim artystom możliwość dotarcia do słuchacza. Nadawcy uważają, że wprowadzenie nowego prawa jest zbędne, a nawet szkodliwe z czym się jak najbardziej się zgadzam.

Projekt ustawy, który złożył Liroy, zakłada również pewne korzyści dla nadawców promujących utwory debiutantów, a połowę oferty stacji radiowych w postaci polskich nagrań mają stanowić utwory stworzone w okresie 5 lat przed rozpowszechnieniem, czyli piosenki nowe.

Moje stanowisko w tej sprawie jest takie samo jak Zbigniewa Zeglera, dyrektora muzycznego Radia Zet który skomentował całą sprawę słowami: Playlisty są układane według preferencji słuchaczy. To nie jest dzieło przypadku czy „widzimisię” szefów muzycznych. Gdyby słuchacze oczekiwali więcej rodzimych utworów, wszyscy gralibyśmy po polsku. Nie potrzebne są do tego żadne regulacje ustawowe. Przeforsowanie propozycji posła Liroya-Marca przyniesie korzyść przede wszystkim YouTube’owi i serwisom streamingowym, gdzie nikt nie narzuca, czego użytkownik ma słuchać. Z pewnością nie byłoby to dobre ani dla słuchaczy, ani rynku radiowego, ani też branży muzycznej w Polsce.

mbaranowsky

2 Comments

  1. radia nie graja to co chcą ludzie tylko to za co daja im pieniadze duze wytwornie. dlaczego nie ma tego co sprzedaje sie w empikach ???? przeciez tego chca ludzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *